Gościnnie: Woodland Story

Dzisiaj w moim cyklu „Inne Firmamy” Woodland Story (@woodland_storypl) – girlandy, zawieszki i inne dodatki do pokoi dziecięcych tworzone przez Beatę. Trzy szybkie pytania i odpowiedzi do popołudniowej kawy : )

Czego najbardziej obawiałaś się zanim ruszyłaś z założeniem firmy, a okazało się zupełnie niepotrzebnym szukaniem problemów? A może jest coś takiego, co dalej Cię przeraża, ale i tak idziesz do przodu, bo kochasz to co robisz?

Najbardziej bałam się, że klienci pomyślą, że w porównaniu do dużych firm jestem mało profesjonalna, że lepiej zaufać sprawdzonym markom. Okazało się, że moje bardzo indywidualne podejście do klienta plusuje! Co mnie jeszcze przerażało i nadal przeraża? Cały czas nurtuje mnie pytanie: czy zdołam to rozwinąć tak, żeby móc wyżyć z własnego biznesu? I choć zdarza się, że brakuje mi wiary to i tak robię swoje, inwestuję, inspiruję się : )

Skąd się wziął pomysł na Twoją markę? Czy zaczęłaś „z dnia na dzień”, czy też musiałaś sobie wszystko rozpisać, ułożyć – stworzyć taki mały biznes plan?

Pomysł podsunął mi mój mąż. Powiedział: „poszukaj czegoś… czego nie ma!”. Nie wiem, co takiego było w jego słowach, ale uwaga… Znalazłam! Nie umiałam szyć, więc zadzwoniłam do mamy i w jeden wieczór mnie nauczyła : ) Reszta przychodziła z czasem. Wiadomo, metodą prób i błędów : )

Jak organizujesz pracę, jeśli chodzi o połączenia prowadzenia firmy z wychowaniem dzieci?

To jest chyba najtrudniejsza kwestia we własnym biznesie : D Nie jestem w stanie szyć przy dzieciach, dlatego robię to nocami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *