Dlaczego warto założyć sklep na Shoplo?

To był grudzień 2018 roku, tydzień przed Świętami. Pracowałam wtedy w sklepie internetowym z markowymi ciuchami, jak Gucci czy Chloé, a firmę z powodu ogromnych zawirowań życiowych miałam zawieszoną. Po powrocie do domu z przedszkola wszystko wskazywało na to, że Natan jest chory, więc skorzystałam z mojego ubezpieczenia i zamówiłam do domu lekarza, który na szczęście przyjechał jeszcze tego samego wieczora (ach co za czasy, teraz chyba byłoby to niemożliwe!). Na szczęście okazało się, że to nic poważnego, natomiast miły pan doktor zwrócił uwagę na mój kaszel i zaproponował, że mnie osłucha. Okazało się, że mam zapalenie oskrzeli. Niespodzianka!

Zgodziłam się na kilka dni wolnego wiedząc, że w pracy przed świętami jest tak zwana tabaka (chociaż nie wiem czy tak się jeszcze mówi :D). W sobotę, gdy już skończyło mi się zwolnienie lekarskie poszłam do pracy, żeby pomóc dziewczynom z ogarnięciem ostatnich zamówień przed Świętami, a na koniec kilku godzin sobotniej „tabaki” moja menadżerka zwolniła mnie z pracy. Dwa dni przed Wigilią!

Ona mi mówiła, że nic do mnie nie ma, ale niestety nie może liczyć na mnie z powodu dyspozycyjności (choroby dzieci i takie tam frazesy), a ja łzami zalane miałam nawet uszy.

To nie był najlepszy czas – na karku miałam rozwód i wyprowadzkę z dziećmi z mieszkania mojego ex-teścia do „niewiadomodokąd” i zawieszoną firmę. A jeszcze jako nieświadoma tego co się wydarzy, kilka dni wcześniej zrobiłam porządne zakupy świąteczne, więc na koncie zostało mi ledwo kilkaset złotych.

Chodziłam po Warszawie i płakałam z pełną świadomością tego, że nikt mi nie pomoże w tej całej sytuacji i mogę liczyć tylko na siebie. Ale że nie należę do osób, które długo pielęgnują w sobie takie porażki czy przeciwności losu, jeszcze tego samego dnia – już wypłakana, spędziłam miły wieczór ze znajomymi, a rano napisałam do szwalni i ustaliłam szczegóły prototypu nowego koloru czapek z nadzieją, że sprzedam je w przedsprzedaży i zarobię na całą produkcję… oraz życie. A pomóc mi miała w tym strona internetowa. Przypomniałam sobie, że kiedyś znajoma, która była dystrybutorem moich czapek wspomniała mi o Shoplo, czyli o platformie, na której możesz założyć swój sklep internetowy w ramach niewielkiego miesięcznego abonamentu wraz ze wszystkimi potrzebnymi integracjami. Zainteresowałam się tym tematem i w kilka wieczorów miałam stronę, wybrałam najniższy abonament, żeby tylko ruszyć z miejsca, do tego post na Facebooku, że Pom Pom Cap wraca – mini promowanie za grosze, żeby wszyscy fani zobaczyli nowy produkt oraz nową stronę i poszło.

Od tamtego momentu miałam wszystko zautomatyzowane: płatności, wysyłki. Zaoszczędziłam ogrom pracy i czasu. Później mogłam zacząć reklamować moje produkty, przyjmować więcej zamówień i tym samym więcej zarabiać.

Poniżej wyniki, jakie osiągnęłam w sprzedaży zaraz po ruszeniu sklepu i z drugiego roku działania sklepu na Shoplo.

Jak już wiecie obie moje działalności startowały bez stron internetowych. W Pom Pom Cap zamówienia przyjmowałam przez media społecznościowe przez ponad dwa lata zanim założyłam sklep na Shoplo. Jest to pracochłonne, czasochłonne, ale oczywiście ma swoje plusy, jak na przykład budowanie relacji z klientami. Już na początku podkreślę, że otworzenie sklepu nie oznacza rezygnacji ze sprzedaży przez Instagrama czy Facebooka.

Korzystałam również z takich platform, jak Showroom czy Pakamera, ale wiadomo, że sprzedaż za ich pośrednictwem równa się wysokiej prowizji – na poziomie 25-35%.

Przez ten czas wiele razy dostawałam pytania od klientów indywidualnych i hurtowych czy mamy sklep. Wiadomo, że ogromna ilość osób lubi w taki sposób składać zamówienia, gdy ma transparentność produktów, cen i dostaw. Co mnie powstrzymywało tak długo przez zmianą? Przede wszystkim byłam przekonana, że założenie sklepu internetowego to duży koszt i się nie myliłam, bo za moją pierwszą stronę zapłaciłam ponad 5 tysięcy (później historia się skomplikowała, bo jej wykonawca okazał się oszustem i mi ją wyłączył. Długa historia…).


W takim razie rozwińmy temat. Co zyskujesz zakładając sklep na Shoplo?
  1. Zwiększenie zysków, dzięki sprzedaży na wielu kanałach (poza IG i FB).
  2. Oszczędność czasu (na procesie przyjmowania i wysyłania zamówień).
  3. Wbudowane integracje i dostęp do Shoplo App Store:
  • Integracje z firmami kurierskimi 
  • Bramki szybkich płatności
  • Aplikacje do zbierania opinii klientów
  • Integracje z Facebookiem i Instagramem
  1. Możliwość posiadania własnego sklepu internetowego nawet z niewielkim budżetem – plan abonamentowy już od 49 zł miesięcznie (praca programisty to na wstępie kilka tysięcy i sklep gotowy dopiero za kilka tygodni – przy dobrych wiatrach).
  2. Dostęp do ładnych, nowoczesnych darmowych i płatnych szablonów, ale również darmowy i intuicyjny kreator szablonów.
  3. Shoplo gwarantuje responsywność Twoich stron w przeglądarce, tablecie i telefonie komórkowym.
  4. Twój wizerunek zyskuje na atrakcyjności – jest postrzegany, jako nowoczesny i konkurencyjny.
  5. Funkcjonalny i intuicyjny panel zarządzania.
  6. Zwiększenie konwersji sprzedaży (zmiana odwiedzających stronę z tylko obserwujących na zostawiających pieniądze klientów).
  7. Nie musisz przejmować się takimi sprawami, jak hosting czy serwery.
  8.  Możliwość zdobycia lojalnych klientów (punkty lojalnościowe i stałe rabaty dla klientów).
  9. Odróżnienie od konkurencji.
  10.  Możliwość zbudowania bazy klientów i zarządzania nią (wysyłanie newsletterów).
  11.  Możliwości marketingu posprzedażowego (porzucone koszyki).
  12.  Pomoc techniczną od Shoplo – support do dyspozycji 24/7.
  13. Możliwość utworzenia sklepu na Instagramie (nowa funkcja) i połączenia go ze sklepem na Facebooku.
  14. Kierowanie ruchu z reklam bezpośrednio do sklepu www.

Kilka tygodni temu natrafiłam na post firmy zajmującej się tworzeniem sklepów internetowych i była tam ciekawa wypowiedź, dająca do myślenia, że praca nad własnym sklepem to niekończąca się historia. Pomijając zmieniające się trendy, taki sklep to mnóstwo integracji, które trzeba wciąż aktualizować, żeby strona działała sprawnie. Tworzenie zdjęć, grafik i aktualizowanie ich na stronie to dodatkowy koszt pracy grafika i programisty, na które trzeba być przygotowanym, jeśli nie masz smykałki to obsługi skomplikowanych systemów sklepów. Jak już przeczytałaś wyżej, Shoplo oferuje pomoc techniczną 24h na dobę, a aktualizacje załatwia się jednym kliknięciem bez obawy, że cały sklep się „wysypie”.

Chciałam Wam pokazać sklep, jaki stworzyłam ostatnio dla mojej nowej marki Celestones Jewellery. Jestem z niego ogromnie dumna <3 Stworzenie strony zajęło mi około tydzień. Zdjęcia robiłam telefonem, do obróbki użyłam moich presetów w Lightroom, a grafiki powstały w Canvie. Poniżej kilka screenów, ale zostawiam Wam też link bezpośredni: www.celestones.com


Przygotowałam dla Ciebie kompletną listę konfiguracji i ustawień, dzięki której punkt po punkcie samodzielnie stworzysz i ustawisz swój sklep na Shoplo, żeby był kompletny i działał poprawnie.

Na pierwszy rzut oka wydaje się tego dużo i może być trochę przytłaczające. To naprawdę nie jest trudne : )

Ale oczywiście mam dla Ciebie propozycję ; ) Zapraszam Cię do wzięcia udziału w kolejnej edycji szkolenia, na którym przez te wszystkie punkty przejdziemy razem. Mam już za sobą dwie edycje, których uczestnicy skończyli szkolenie z postawionym sklepem internetowym : )

Tym razem szkolenie odbędzie się w trochę innej formie. Każdy uczestnik dostanie dostęp do zamkniętej grupy, w której podczas kilkudniowego szkolenia uzyska wsparcie i pomoc w tworzeniu sklepu, grafik do sklepu, zdjęć, rozwoju Waszych kont w Mediach Społecznościowych.

Przygotowałam dla Was również kilka fajnych bonusów:
  1. Każdy uczestnik otrzymuje ode mnie godzinę indywidualnych konsultacji – ze mną : D
  2. Dostęp do szkolenia bez ograniczeń czasowych (możesz skorzystać ze szkolenia, jak będziesz gotowa/gotowy do stworzenia swojego sklepu).
  3. Trzy presety do Lightrooma – do zdjęć produktowych i nie tylko (dodające światła, bez zniekształceń kolorów)
  4. Szkolenie z tworzenia sklepów na Instagramie i Facebooku.
  5. Mini szkolenia z Canvy (pokażę jak stworzyć minimalistyczne grafiki na stronę).
  6. Regulamin sklepu.
  7. Regulamin newslettera.

Szkolenie zakończysz z postawionym i w pełni skonfigurowanym sklepem, w którym będziesz mógł sprzedawać swoje produkty.

Poniżej podgląd moich presetów, które dla Was przygotowałam.

Klimatyczne ziarna
Barwy zimne
Barwy ciepłe

Szkolenie przeznaczone jest zarówno dla osób prowadzących działalność nierejestrowaną, jak i inne formy działalności.

Cena szkolenia do 6 grudnia 2020 r. jest ceną promocyjną i wynosi 197 zł.

Szkolenie rozpocznie się 14 grudnia w grupie, do której zostanie zaproszony każdy uczestnik kursu, ale tak jak wspominałam wcześniej materiały pozostaną na grupie dopóki będą w niej członkowie : )

Zostawiam Ci link do szkolenia tutaj.

Pobierz plan konfiguracji i działaj! Albo do zobaczenia na szkoleniu : )

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *